Poranek na Przełęczy Krowiarki potrafi dać złudne poczucie, że najtrudniejsze już za nami. Tymczasem wejście na Babią Górę prowadzi przez strome podejścia, otwarty grzbiet i teren, na którym pogoda zmienia się znacznie szybciej niż przy parkingu. Poniżej znajdziesz najważniejsze informacje o Diablaku, wariantach szlaków, czasie przejścia, przygotowaniu oraz zasadach bezpiecznej wędrówki.
Najważniejsze decyzje przed wyjściem na Diablak
- Wysokość szczytu wynosi 1725 m n.p.m., a właściwa nazwa wierzchołka to Diablak.
- Najprostszy wariant prowadzi czerwonym szlakiem z Przełęczy Krowiarki.
- Najtrudniejsza trasa to jednokierunkowa, wyposażona w łańcuchy Perć Akademików.
- Warunki na grzbiecie mogą być zupełnie inne niż w Zawoi, dlatego wiatrówka i zapas wody są niezbędne.
- Bilet do parku według aktualnego cennika kosztuje 10 zł normalny i 5 zł ulgowy.

Diablak wyrasta ponad Beskidy
Babia Góra to masyw położony w Beskidzie Żywieckim, zaliczanym do Beskidów Zachodnich. Najwyższy punkt pasma ma 1725 m n.p.m. i nosi nazwę Diablak. To właśnie on jest celem większości wycieczek, choć potocznie nazwą całego masywu określa się również sąsiednie grzbiety i przełęcze.
Po polskiej stronie znajduje się Babiogórski Park Narodowy, obejmujący północne i południowe stoki masywu. Park chroni między innymi piętra roślinności od regla dolnego po kosodrzewinę i murawy alpejskie. W 1977 roku obszar został uznany przez UNESCO za rezerwat biosfery, co dobrze pokazuje jego przyrodniczą rangę.
Największa różnica między tym szczytem a wieloma łagodniejszymi wzniesieniami Beskidów pojawia się powyżej granicy lasu. Grzbiet jest otwarty, silnie wystawiony na wiatr i pozbawiony naturalnej osłony. Dlatego nawet latem temperatura odczuwalna na wierzchołku może być dużo niższa niż na dole.
Który szlak wybrać na pierwsze wejście
Wybór trasy zależy przede wszystkim od kondycji, pory roku i tego, czy ważniejsze są dla Ciebie szerokie widoki, czy spokojniejsze podejście. Sam na pierwszy kontakt z masywem wybrałbym wariant z Krowiarek, ponieważ jest wymagający, ale łatwy do zaplanowania i dobrze pokazuje zmianę krajobrazu.
| Wariant | Dane praktyczne | Dla kogo | Moja ocena |
|---|---|---|---|
| Przełęcz Krowiarki - Diablak | 4,6 km w jedną stronę. Park podaje około 1 godz. 14 min zejścia, na wejście warto przeznaczyć 2-2,5 godz. | Dla osób z podstawową kondycją i na pierwsze wejście | Najlepszy kompromis między trudnością a widokami |
| Markowe Szczawiny - Przełęcz Brona - Diablak | 3,1 km. Około 1 godz. 31 min pod górę i 1 godz. 16 min w dół. | Dla osób nocujących w schronisku lub planujących krótsze, intensywne podejście | Krótko, ale stromo i z większym wysiłkiem na małej odległości |
| Przełęcz Krowiarki - Markowe Szczawiny przez Górny Płaj | 6,3 km. Około 2 godz. 2 min pod górę i 1 godz. 47 min w dół. | Dla rodzin, spokojnych spacerowiczów i osób, które nie muszą zdobywać szczytu | Najłagodniejsza opcja, ale nie prowadzi na Diablak |
Trasa z Krowiarek zaczyna się dość niewinnie, lecz szybko przechodzi w długie podejście po stopniach i kamieniach. Po drodze pojawiają się Sokolica oraz coraz szersze widoki na Zawoję, Tatry i słowackie pasma. Nie sugeruj się samą długością 4,6 km, bo przewyższenie i nierówne podłoże sprawiają, że przejście zajmuje więcej czasu niż podobny dystans w niższych górach.
Górny Płaj jest znacznie spokojniejszy i bardziej równy. To dobry wybór na dzień, w którym chcesz pobyć w lesie, zobaczyć schronisko na Markowych Szczawinach i odpocząć bez presji zdobywania najwyższego punktu. Najczęstszy błąd polega na zabraniu na tę trasę zbyt lekkiego obuwia, ponieważ po deszczu kamienie i drewniane elementy potrafią być śliskie.
Jak przygotować wejście, żeby nie zawrócić za późno
Przed wyjazdem sprawdź komunikat turystyczny, prognozę dla Diablaka i ewentualne zamknięcia szlaków. Prognoza dla Zawoi nie wystarczy. Na szczycie mogą występować mgła, silny wiatr albo oblodzenie, mimo że w dolinie świeci słońce.
W aktualnym cenniku Babiogórskiego Parku Narodowego bilet normalny kosztuje 10 zł, a ulgowy 5 zł. Do tego trzeba doliczyć parking, jeśli przyjeżdżasz samochodem. W weekendy miejsca przy popularnych wejściach zapełniają się szybko, więc rozsądnie jest pojawić się rano i wcześniej przygotować alternatywne miejsce postoju.
Na letnie przejście zabieram buty z twardszą podeszwą, lekką warstwę przeciwdeszczową, czapkę, rękawiczki i co najmniej 1,5 litra wody na osobę. Przy upale przyda się więcej, ponieważ na grzbiecie nie ma wygodnych punktów, w których można uzupełnić zapas.
- zostaw komuś informację o planowanej trasie i godzinie powrotu,
- zapisz mapę offline, bo zasięg może być nierówny,
- zaplanuj zapas minimum 60-90 minut na postoje i zmianę warunków,
- nie zaczynaj zejścia zbyt późno, szczególnie jesienią i zimą,
- przy oblodzeniu użyj raczków turystycznych lub raków, a nie zwykłych nakładek z marketu.
W sezonie zimowym sytuacja jest dużo poważniejsza. Krótki dzień, nawiany śnieg i oblodzone płyty skalne potrafią całkowicie zmienić trudność szlaku. Dla początkujących bez doświadczenia zimowego bezpieczniejszym wyborem będzie wyjście z przewodnikiem albo przełożenie wyprawy na stabilne warunki wiosenne.
Perć Akademików jest ciekawa, ale nie dla każdego
Perć Akademików to żółty, jednokierunkowy szlak podejściowy prowadzący z rejonu Skrętu Ratowników na Diablak. Babiogórski Park Narodowy opisuje go jako najtrudniejszy szlak w Beskidach Zachodnich. Na trasie znajdują się łańcuchy oraz osiem klamer, a ścieżka miejscami prowadzi stromo po skałach.
Nie traktowałbym tej trasy jako atrakcyjnego skrótu. Jest wymagająca technicznie, a w deszczu, śniegu lub przy silnym wietrze ryzyko poślizgu szybko rośnie. Szlak bywa też okresowo zamykany zimą, dlatego przed wyjściem trzeba sprawdzić aktualny komunikat parku.
Najrozsądniejszy wariant dla osoby, która chce przejść Perć Akademików, to wejście w dobrą pogodę i zejście innym, łatwiejszym szlakiem. Nie wolno schodzić tędy pod prąd. Dzieci, osoby z lękiem wysokości i turyści bez pewności na stromych odcinkach powinni wybrać klasyczną trasę przez Sokolicę.
Największą nagrodą są widoki i zmienność krajobrazu
Wędrówka zaczyna się w lesie, później prowadzi przez piętro kosodrzewiny, a kończy na surowym, niemal bezdrzewnym grzbiecie. Ta zmiana zachodzi stosunkowo szybko i właśnie dlatego trasa nie nudzi się nawet wtedy, gdy zna się ją już wcześniej.
Przy dobrej widoczności z wierzchołka można zobaczyć między innymi Tatry, Niżne Tatry, Małą Fatrę, Wielką Fatrę, Góry Choczańskie, Gorce i Beskid Wyspowy. Widok zależy jednak bardziej od przejrzystości powietrza niż od samego słońca. Bezchmurny dzień z zamglonymi dolinami nie zawsze daje najlepszą panoramę.
Warto też pamiętać, że teren parku nie jest wyłącznie scenografią do zdjęć. Nie schodzę ze szlaku, nie zrywam roślin i nie podchodzę do dzikich zwierząt, nawet gdy wydają się obojętne na obecność ludzi. Na tym masywie odpowiedzialna turystyka ma szczególne znaczenie, bo tłum i erozja szybko niszczą delikatną roślinność przy szlaku.
Na pierwszy raz wybrałbym spokojny rytm z Krowiarek
Najbardziej uniwersalny plan to wczesny start na Przełęczy Krowiarki, wejście czerwonym szlakiem na Diablak i powrót tą samą trasą albo zejście przez Markowe Szczawiny, jeśli masz odpowiednio dużo czasu. Taki wariant pozwala reagować na pogodę bez komplikowania logistyki.
Nie próbuj zdobywać szczytu za wszelką cenę. Na Babiej Górze rozsądny odwrót przy mgle, oblodzeniu lub nasilającym się wietrze jest oznaką dobrego przygotowania, a nie porażki. Najlepsze wejście to takie, po którym zostaje ochota na kolejną górską trasę.